października 18, 2017

Freedom System Inglot - Pojedyncze Cienie do Powiek


Hej Kochani 💜 Pewni nie jedni z Was są wielbicielami produktów kosmetycznych marki Inglot! Tak się składa, że i ja również jestem miłośniczką naszej polskiej cudownej marki. Zapraszam na recenzję, przegląd oraz swatche pojedynczych cieni do powiek Freedom System


Już jakiś czas temu do mojego kuferka wpadły cienie z Inglota. Najbardziej kocham chyba Pigmenty tej marki, ale dziś będzie mowa o pojedynczych cieniach do powiek. Te cienie akurat kupowałam na raty - jedną większą paletkę wraz z poczwórnymi cieniami kupiłam tutaj w Irlandii a mniejszą, potrójne dobrane cienie w Polsce. Ale dopiero dziś je Wam pokazuję (ten post poleżakował u mnie z 3 miesiące! i obecnie trzymam wszystkie cienie w dużej magnetycznej kasetce). Co wiemy o pojedynczych cieniach do powiek z Inglota ?
Kolekcja cieni do powiek Freedom System oferuje bogatą paletę kolorów, odcieni i faktur. Wysoko napigmentowane cienie od klasycznych matów poprzez opalizujące satynowe i perłowe kolory, aż po odcienie z połyskującymi drobinkami dają nieograniczone możliwości w kreowaniu makijażu.
Freedom System to unikalny system umożliwiający dowolne zestawienie ulubionych produktów do makijażu w wygodnych, przyjaznych dla środowiska kasetkach wielokrotnego użytku - po zużyciu produktu wystarczy jedynie wymienić wkład. Wszystkie produkty z serii Freedom System można nabyć oddzielnie lub z magnetyczną kasetką. 


Cienie do powiek w systemie Freedom Inglot, układane w palety cieni na życzenie klienta, dostępne jak w postaci kółek, paluszków czy ogromnych kwadratów, układane wedle życzenia. Dostępne palety 3, 4, 5, 8, 16, 30.
Cienie Inglot, Freedom System Eye Shadow można wyjmować, przekładać, komponować samodzielnie w domu. Cienie mają mocny pigment i kremową konsystencja, do dyspozycji jest też duży wybór kolorów.
Bardzo odpowiada mi ta opcja, że mogę dowolnie przekładać cienie do kasetki której chcę, póki co znajdują się one w małych specjalnie dobranych magnetycznych paletkach, ale już się zaopatrzyłam także w dużą magnetyczną kasetkę Freedom System i za jakiś czas te cienie również do niej powędrują, bo moja kolekcja się powiększa.
To może zacznijmy od większej paletki ( cienie Freedom System )...




Wszystkie cztery kolorki, które wybrałam są to cienie satynowe z drobinkami brokatu. Są one mocno napigmentowane, można je używać zarówno na sucho jak i na mokro. Ja używam ich na sucho ale z bazą pod cienie do powiek. Cienie się nie osypują, są bardzo wydajne, mają odpowiednią konsystencję i łatwo się je blenduje. Nie rolują się i nie zbierają się w załamaniach. Czasem może się zdarzyć, że któreś cienie są mniej napigmnentowane ale w tym przypadku wszystkie są ok więc tym bardziej jestem zadowolona. 


Inglot Eyeshadows według kolejności jak powyżej na zdjęciu :
14 - Satynowa śliwka opalizująca na różowo
48 - Satynowa brzoskwinia mieniąca się na pastelowy róż
05 - Lazurowa Niebieska satyna
494 - Satynowy Fiolet z drobinkami brokatu

A tak prezentują się cienie z bliska oraz swatche...



Potrójna paletka cieni do powiek - Inglot Freedom System...



Tym razem do tej małej magnetycznej paletki wybrałam cienie bardzo stonowane w jasnym i nieco podobnych rosnących kolorkach, które idealnie się ze sobą łączą. Każdy cień pochodzi z innej bajki : mamy tu cień matowy, satynowy oraz opalizujący. Podobnie jak u koleżanek wyżej - cienie również są bardzo wydajne, dobrze napigmentowane ( nawet mat ). Nie osypują się, nie rolują się i swobodnie można je ze sobą łączyć. Kolorki bardzo mi odpowiadają, są takie delikatne i niewinne. Już za pomocą tych trzech cieni można stworzyć fajny makijaż :)




Inglot Eyeshadows Freedom System według kolejności jak powyżej na zdjęciu :

142 - Piękna Perła opalizująca na beżo - róż
470 - Satynowa Brzoskwinka
314 - Łososiowy Mat

Oraz prezentacja z bliska i swatche..



Kochani, nie wiem jak Wy ale ja bardzo jestem zadowolona z pojedynczych cieni do powiek Freedom System z Inglota i to za cenę - 15 zł za sztukę. Cena nie jest jakaś wygórowana, na pewno warta kupna cieni. 
A tak się prezentuje przykładowy świeży i dziewczęcy Makijaż z użyciem powyższych cieni...

A czy Wy lubicie cienie do powiek Freedom System z Inglota ?
Macie jakiś ulubieńców z naszej polskie marki?
Dajcie koniecznie znać co myślicie o mich kolorkach...

Buziaczki ślę 💗

28 komentarzy:

  1. nie miałam jeszcze do czynienia z cieniami tej marki, ale makijaż z ich użyciem jak zwykle piękny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, to bardzo stary makijaż :)

      Usuń
  2. Kolory ktore wybralas sa przepiekne. Ja mam cala palete Spice i niestety siegam po nia bardzo rzadko, cienie sa suche i to najbardziej mi przeszkadza w porownaniu np Zoeva (maslana formula) u mnie wygrywa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie przymierzam się do kupna paletek Zoeva :)

      Usuń
  3. U mnie niestety się nie sprawdziły - mają bardzoooo słabą trwałość na moich powiekach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jestem z mich bardzo zadowolona, przykro mi że u cuebie sie nie sprawdzily :(

      Usuń
  4. Piękne odcienie, zwłaszcza z tej drugiej paletki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One tez chyba bardziej mi sie podobaja :)

      Usuń
  5. Większość moich cieni to te z Inglota, tylko pojedyncze mi się nie sprawdziły. Co do paletki freedom to zupełnie nie dla mnie. Mam dwie dziesiątki - na cienie kwadratowe i okrągłe, ale wolę te nowe, gdzie nie ma przedziałek. Te z kształtami strasznie ograniczają

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam takie kolorki.Pięknie łączysz je ze sobą .

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam nigdy żadnego produktu z tej marki. Cienie prezentują się bardzo ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawde! a ja myślałam że każdy zna nasza polska markę, która jest takze popularna w wielu krajach. Pigmnenty maja najpiekniejsze, pilecam :)

      Usuń
  8. Bardzo fajny patent z takimi własnymi paletkami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie nosze juz je w wiekszej kasetce, gdzie takze trzymam pozostale cienie :)

      Usuń
  9. Czwórka to piękne, lecz zbyt odważne kolory jak dla mnie (nie umiem na takich pracować). Za to trójeczka jest bardzo w moim guście.
    Mam trzy cienie Inglota i całkiem dobrze mi się z nimi pracuje, ale szału nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, druga paletka tez bardziej mi sie podoba! Po te pierwsze siegam okazjonalnie :)

      Usuń
  10. Pierwsze słyszę o takiej firmie ale cienie pierwsza klasa ;) http://malamalenka.blogspot.com/2017/10/wszystko-co-powinnismy-wiedziec-o.html?m=1
    zapraszam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo popularna polska marka kosmetykow, szkoda ze tak malo doceniama przez YT! I nie tylko w Polsce ale w wielu innych krajach.

      Usuń
  11. Nie miałam jeszcze cieni z Inglota, ale za jakiś czas chciałabym właśnie stworzyć taką swoją paletkę, bo tym sposobem będę mieć tylko te cienie, których naprawdę będę używać :) To świetne rozwiązanie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja już od dawna myślałam o cieniach tej marki ale jakoś nigdy nie było mi z nimi po drodze. W zasadzie nie wiem czemu. Mam tylko jeden malutki pudrowy róż ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to kochana następnym razem pomyśl o tych kosmetykach, bo warto ! Uwielbiam też ich pigmnenty :)

      Usuń
  13. Mam obecnie ich cztery cienie i uwielbiam - poszłam w maty, ale z nimi naprawdę cudownie się pracuje <3 Pewnie kiedyś kupię więcej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliwka i róż piękne! Ja jakoś, zupełnie nieświadomie, omijam od dłuższego czasu Inglota (może przez to, że jedyną wyspę na moim wygwizdowie przenieśli na drugi koniec miasta, do niewygodnej dla mnie lokalizacji), chociaż parę lat temu miałam potrójną paletkę, która świetnie sprawdzała się do brwi (ale nie tylko) - 2 cienie w brązach: rainbow w odcieniach brązu oraz ciemniejszy brąz, i do tego kolorowy wosk :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ładnie\\

    https://hyggelifestyle.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam nigdy ich cieni, ale faktycznie od dawna mnie kuszą. Od kiedy wszyła ta nowa bambusowa paletka, pragnę jej wraz z cieniami, ale mają tyle kolorów, że sama nie wiem co powinnam wybrać. Miałam taki pomysł jeśli chodzi o Inglota, by kompletować sobie ich cienie na podobiznę znanych palet drogich marek. Nie lubię jednak małych paletek na np. 3 cienie, dlatego wybrałabym te większe :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Posiadam kilka cieni z Inglota ,są dobre ale ..Mam lepsze w swojej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię inglotowe cienie. No i ich puder do konturowania 505 <3 miłość moja!
    Dołączyłam do obserwatorów, piękny blog masz

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mi miło, że tu jesteś!
*Zostaw po sobie ślad, bym mogła do ciebie trafić.
*Każdy komentarz i obserwacja dają mi wiele radości i motywuje mnie do dalszego pisania.
*Zdjęcia i treści prezentowane na tym blogu są moją własnością, zabraniam kopiowania.

Copyright © 2017 Ela Lis Make-Up