kwietnia 24, 2016

Mekup Revolution Goddess of Love, Iced Hearts, Peachy Pink Kisses - Recenzja serduszek


Witajcie kochani! Dziś przychodzę do Was z obiecaną Recenzją trzech wspaniałych serduszek z Makeup Revolution, serdecznie zapraszam :)
Czy znacie serduszka z Makeup Revolution? O serduszkach zrobiło się dość głośno w blogosferze, a także o słynnych tabliczkach czekolady, których recenzję znajdziecie tutaj :

- Makeup Revolution Palette I Heart Chocolate 
- Makeup Revolution Palette Pink Fizz 

Tak za mną chodziły te piękne serduszka oraz czekoladki, że w końcu musiałam je mieć!
W Irlandii firma Makeup Revolution London nie zyskała chyba jeszcze takiej sławy jak w Polsce, mimo tego, że jest to angielska marka kosmetyków kolorowych z sąsiedniej wyspy.
Szukałam kosmetyków z tej marki wszędzie i dopiero udało mi się je znaleźć w Superdrug - jest to niewielka drogeria kosmetyczna. W dużych sklepach kosmetycznych, nie ma co szukać tych perełek i podobnie jest w Polsce. Co się okazało, gdy znalazłam Superdrug, nie mieli ani serduszek ani czekoladek! Więc cierpliwie poczekałam i dopiero na urlopie w Pl udało mi się je kupić, jakiś miesiąc temu.


Marka Makeup Revolution jakiś czas temu wypuściła nowe, wypiekane serduszka, które skradły także i moje serduszko!!!
Dwa nowe rozświetlacze - Golden Goddess i Goddess of Faith 
oraz dwa wypiekane róże Iced Hearts i Peachy Pink Kissess.
Ja zdecydowałam się na trzy serduszka : Goddess of Love, Iced Heart i Peachy Pink Kissess,
które już Wam pokazuję z bliska ...






 Rozświetlacz Goddess of Love oraz potrójne wypiekane róże Iced Hearts oraz Peachy Pink Kisses są zamknięte w poręcznym pudełeczku w kształcie serca, co od razu przykuwa uwagę miłośników serc. Kolor pudełeczek odzwierciedla odcienie w środku. Po otwarciu kartoników, widzimy trzy piękne serduszka, każdy w innym kolorze ale z aksamitną konsystencją, co bardzo mi się podoba. Każde serduszko waży po 10 gram, ale jest bardzo wydajne. 
Koszt serduszek, to około 22 złote za pudełeczko.

A teraz zapraszam na recenzję każdego serduszka z osobna...


Baked Highlighter  - Goddess of Love 


Goddess of Love to wypiekany rozświetlacz w kształcie serca, który pięknie podkreśla kości policzkowe, szyję oraz dekolt. Goddess of love Triple Baked Highlighter  dostępny jest w trzech wariantach : Golden Goddess, Goddess of Love oraz Goddess of Faith. Kochani, przyznam, że na początku zgłupiałam, który mam odcień, ponieważ na głównym opakowaniu było napisane Goddess of Faith, a na wieku serduszka Goddess of Love, pomyślałam, że może to to samo, ale zaczerpnęłam opinii i faktycznie są to trzy odcienie. Widocznie ktoś się pomylił i zapakował serduszko nie w to pudełeczko co powinno. Po sprawdzeniu odcienia, wiem, że jest to jednak Goddess of Love
Wracając do tematu, rozświetlacz ma taki perłowy odcień wymieszany z brązem oraz mieszanką złota z różem, który posiada milion drobinek, dzięki którym skóra na twarzy wygląda promiennie, dziewczęco, muśnięta słońcem. Dzięki aksamitnej i delikatnej konsystencji, aplikuje się go lekko i bezproblemowo. Rozświetlacz jest bardzo wydajny i dobrze napigmentowany. 








Triple Baked Blusher - Iced Hearts


Iced Hearts - Potrójnie wypiekany róż zamknięty w cudownym opakowaniu w kształcie serduszka. Zawiera rozświetlające drobinki, które pięknie rozświetlają policzki a także doskonale podkreślają oraz modelują kości policzkowe. Róż posiada piękny perłowo - różany odcień. Jest on lekki, aksamitny w dotyku i delikatnie podkreśla policzki, więc będzie się idealnie nadawał dla osób, które lubią stonowany odcień na policzkach. Dobrze napigmentowany  z dużą ilością drobinek, który zapewnia cudowny blask na policzkach. Róż jest trwały i można go stosować także pojedyńczo jako cień do powiek. 











Triple Baked Blusher - Peachy Pink Kisses



Blush Peachy Pink Kisses - Potrójny wypiekany róż w kształcie serca, który zawiera rozświetlające drobinki. Pięknie podkreśla i modeluje kości policzkowe. Skóra na twarzy jest promienna, dodaje dziewczęcego uroku. Pigmentacja blushu jest bardzo dobra, trzeba uważać by nie przesadzić z nakładaniem, więc delikatnie aplikujemy pędzelkiem na policzki. Potrójny róż ma brzoskwioniowo - różowy odcień. Kolorki można mieszać ze sobą lub stosować pojedyńczo, podobnie jak blush Iced Hearts, śmiało róż możemy używać jako cienie do powiek. Konsystencja Peachy Pink Kisses jest także aksamitna, że aż chce się dotykać róż opuszkami palców. Bardzo dobrze napigmentowany blush, który długo się utrzymuje na skórze. 







Jak tylko otworzyłam opakowania, pokochałam serduszka od pierwszej chwili ! Dla mnie każde serduszko jest idealne i świetnie nadają się na różne okazje. Na pewno, każda z Was znajdzie idealny odcień dla siebie. Jakość produktu do ceny jest świetna. Więc szczerze mogę polecić Wam rozświetlacz oraz blushe.

A Który odcień przypadł Wam najbardziej do gustu? Znacie te serduszka? Macie je w swojej kosmetyczce? Dajcie koniecznie znać...

Miłego wieczorku życzę
Pozdrawiam, Ela


20 komentarzy:

  1. Ja muszę sobie kupić to serduszko ;D tylko wciąż zastanawiam się które :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, serduszek jest do wyboru, do koloru :) W sklepach będziesz miała ich o wiele więcej :)

      Usuń
  2. Będzie to kolejny mój zakup ;) W tym miesiącu już nie dam rady bo Rossmann puści mnie z torbami :) ale być może kolejny pędzie należał do serduszek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować chociaż jeden z tych produktów, wyglądają ślicznie więc warto mieć dla samego patrzenia na nie :P bardzo fajny, przejrzysty blog więc obserwuję :)

    http://wszystkooczymmarzakobiety.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, na pewno będziesz zadowolona z serduszka i dziękuję ślicznie :)

      Usuń
  4. Piękne są te róże! Goddess of Love musi być mój! :)))
    Obserwuję :*
    http://dramabeautyy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej podoba mi się odcień Blush Peachy Pink Kisses :) Mają przecudowne opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama mam jedno serduszko z różami i sprawdza mi się rewelacyjnie. Mam zamiar kupić tak samo rozświetlacz :)

    obserwuję!
    zapraszam do mnie http://meowtix.blogspot.com/
    snapchat - meowtix

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny post. Mi najbardziej przypadła do gustu czekoladka. Serdecznie zapraszam do mnue na konkurs magymany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a czekoladki również są świetne *-*

      Usuń
  8. Oo jejku ale te opakowania sa sliczne
    http://happinessismytarget.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak opakowania są śliczne, a w środku jeszcze lepsza niespodzianka :)

      Usuń
  9. Wyglądają super :D Skusiłabym się na rozświetlacz, ale mam ich już nadmiar... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie skusiły mnie coś te serduszka, ale może kiedyś jak się dorobię to sprawie sobie aby przekonać się czy popełniłam błąd :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny post! Sama właśnie mam dylemat, które serduszko wybrać. Zastanawiałam się nad Goddess of Love oraz Goddess of Faith, jednak chyba zdecyduje się na to pierwsze. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

*Bardzo mi miło, że tu jesteś!
*Zostaw po sobie ślad, bym mogła do ciebie trafić.
*Każdy komentarz i obserwacja dają mi wiele radości i motywuje mnie do dalszego pisania.
*Zdjęcia i treści prezentowane na tym blogu są moją własnością, zabraniam kopiowania.

Copyright © 2017 Ela Lis Make-Up