Hej Kochani ! Wreszcie nadszedł ten dzień, by powiedzieć...żegnaj Irlandio ! Przez cały mój 10 letni pobyt na Zielonej Wyspie, nigdy nie pokazałam wam jakiejkolwiek foteczki ze stolicy Irlandii ! Pora to zmienić i dlatego chciałabym wam chociaż pokazać namiastkę Dublina...
Dziś pamiętna data, 26 maj - Dzień Matki! To święto i ja po raz pierwszy mam zaszczyt celebrować. Na pewno ten dzień przejdzie u mnie do historii, bo oznacza też zakończenie mojego 10 letniego pobytu w Irlandii...powrotu do kraju, do domu, do rodziny z czego ogromnie się cieszę i chyba lepszego prezentu nie mogłam sobie wymarzyć.
Do Irlandii przyleciałam z mężem w 2008 roku, akurat na Dzień Kobiet. Miało być tylko na rok lub dwa...a z tego zrobiła się aż dekada! Ale nie żałuję, bo dzięki temu osiągnęliśmy coś w życiu i spełniliśmy swoje marzenia. Nie ukrywam, że miałam tu małe kryzysy ( zwłaszcza na początku ), bo tęsknota za rodziną była ogromna, ale daliśmy radę jakoś to przetrwać.
Na zakończenie naszego pobytu, wybraliśmy się jeszcze raz do stolicy ( w Dublinie mieszkaliśmy na samym początku przez 2-3 lata, potem zmieniliśmy pracę i miejsce zamieszkania ). Tym razem wzięłam ze sobą aparat, by uwiecznić chwile w Dublinie. Pogoda tutaj lubi dokazywać...raz świeci słońce, a za chwilę potrafi padać deszcz, więc przez to nie oddaliliśmy się zbyt daleko, tylko pozostaliśmy w samym centrum. Nie chciałam też zbytnio narażać córeczki, dlatego mam nadzieję, że wystarczy wam ta mała namiastka dublińskich widoczków.
Zapraszam do oglądania foteczek z Dublina :)
Zdjęciej zaczerpnięte ze strony finnair.
Tutaj chciałam wam pokazać nowoczesny styl Irlandii, wystarczy się nieco oddalić od centrum by ujrzeć takie widoki.
A teraz wracamy już do centrum, gdzie panuje starodawny styl, przesiąknięty aurą historii...
Spire Of Dublin - słynna szpila, która dla wielu początkujących Polaków w Dublinie, była wyznacznikiem, miejscem umówionego spotkania. Takie teksty słyszałam nie raz " spotkajmy się pod szpilą ".
Słynna ulica "Henry Street" gdzie są dwa shoppingi : Jervis i Ilac Shopping Centre oraz Arnots czy Debenhams i wiele innych małych butików. Po drugiej stronie rzeki znajduje się Grafton Street. Ciekawostka - w 2008 roku była to piąta, najdroższa ulica na świecie. Obecnie znajduje się na 8 miejscu najdroższych ulic świata. ( Akurat tym razem nie było nam dane się tam wybrać, mimo, że to tylko około 10 min piechotką ). Robiłam tak kilka razy zakupy, nawet udało mi się kupić piękną suknię na wesele, a mojemu mężowi garnitur Tommy Hilfiger w korzystnej cenie, ale moim ulubionym miejscem na zakupy i tak pozostaje Henry Strett.
The O'Connell Monument
Sir John Gray Statue - Pomników oraz posągów jest naprawdę bardzo dużo w stolicy Irlandii.
W Irlandii na co dzień jeżdżą żółte dwupiętrowe busy, czerwone busy typu "hop on hop off" służą do zwiedzania Dublina ( tak jak w Londynie ), są też inne turystyczne ciekawe środki transportu, jak małe dorożki czy bus wikingów, który także pływa po wodzie. Może to zabrzmi ironicznie, ale będąc tu przez 10 lat ani razu nie skusiłam się na czerwonego busika, a podczas mojego zeszłorocznego pobytu w Londynie ( Fotorelacja wycieczki po Londynie TUTAJ ), jak najbardziej wskoczyłam to turystycznego czerwonego busa, dzięki któremu udało nam się zobaczyć wiele cennych i niezwykłych zabytków i atrakcji.
Najszybszy środek lokomocji w Dublinie - luas.
Nie brakuje też sklepów czy straganów z pamiątkami.
River Liffey - słynna rzeka, która ma aż około 125 km długości. Rzeka dzieli miasto na dwie części o zdecydowanie odmiennym charakterze: Northside oraz nowocześniejszą i bardziej zamożną Southside.
O'Connell Bridge
Kilka zdjęć na drewnianym pomoście przy River Liffey z naszą słodką córeczką ( wtedy nawet słoneczko pięknie zaświeciło ).
I na koniec wybraliśmy się na ostatnie zakupy do Arnotts'a
Jak wam się podoba moja fotorelacja z Dublina ?
Byliście lub zamierzacie się tam kiedyś wybrać ?
A wszystkich mamom...życzę samych przyjemności, dużo uśmiechu, radości z waszych pociech, niech ten dzień i dla was będzie wyjątkowy ! Buziaki >3
Kochana ciesze sie niesamowicie Twoim szczesciem i powrotem. Ja jeszcze nie odwiedzilam Irlandii, ale byc moze nadrobie. Kochana bije od Was szczescie i tego Wam serdecznie zycze buziaki <3
OdpowiedzUsuńDzięluję ślicznie kochana :)
Usuń<3
UsuńŚwietna relacja. Aż chciałoby się wyjechać coś pozwiedzać :)
OdpowiedzUsuńNaprawdę warto :)
UsuńNigdy nie byłam na wyspach. Czy chciałabym tam zamieszkać? Nigdy nie mówię nigdy :)
OdpowiedzUsuńWyspy sa piękne, ale jednak nie chciałam tam zostać :)
Usuńale świetne zdjęcia, nigdy tam nie byłam, ale mam w planach odwiedzić
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńPięknie, ale Ty i Kruszynka i tak najładniejsze:).
OdpowiedzUsuńDziękuję kochana >3
UsuńŚwietna fotorelacja aż chce się tam być;)
OdpowiedzUsuńPrzyznam szczerze, że narobiłaś ogromnego apetytu na podróż do Dublina ;)
OdpowiedzUsuńCudna ta Twoja fotorealcja, piękne zdjęcia! :D Nigdy nie byłam na Wyspach, ale Irlandię chętnie bym odwiedziała, szczególnie te zielone tereny poza miastem :) Marzy mi się również odwiedzić Szkocję ;)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne zdjęcia! Sama chętnie bym się tam wybrała!
OdpowiedzUsuńDziękuję >3
UsuńWspaniałe fotografie...moje małe marzenie aby tam pojechać :)
OdpowiedzUsuńPrześliczne zdjęcia, mam nadzieje, kiedyś uda mi się tam jechac.
OdpowiedzUsuńpiekne zdjecia! moze uda sie kiedys Dublin odwiedzic. Ja od 2007 mieszkam w NYC i szczerze jakos mnie do PL nie ciagnie :) i nie moge sobie wyobrazic mieszkania gdze indziej :) pozdrawaim i udanej przeprowadzki :)
OdpowiedzUsuńŚwietne zdjęcia! A ty kochana promieniejesz ;)
OdpowiedzUsuń